Inteligentne miasta to lepszy transport, czystsze środowisko, szerszy dostęp do kultury

Najnowsze osiągnięcia technologii cyfrowej pozwalają usprawnić system transportu zbiorowego w miastach, poprawić płynność ruchu samochodowego, ograniczyć zanieczyszczenia środowiska oraz ułatwić dostęp do kultury czy rozrywki – uważa Rafał Jaczyński, regionalny dyrektor ds. cyberbezpieczeństwa w firmie Huawei.

„Miasto zaczyna być inteligentne, gdy ludzie tym miastem zarządzający dochodzą do wniosku, że technologia cyfrowa jest świetnym narzędziem do tego, by lepiej wykorzystywać zasoby, które miasto ma, i – na koniec – sprawić, by mieszkańcy byli bardziej szczęśliwi” – powiedział PAP Jaczyński.

Czy inteligentne miasto jest rozsądne? Czy sztuczna inteligencja jest inteligentna? Czy cyberbezpieczeństwo w mieście jest sensowne? Na te pytania próbowali odpowiedzieć uczestnicy debaty podczas konferencji CyberGov, która odbyła się w Warszawie.

„Miasto to nie jest maszyna. Miasto to bardziej ekosystem, bowiem oprócz maszyn zamieszkują je posługujący się tymi maszynami ludzie. Musimy się zastanowić, co z rzeczy, jakie chcemy robić w inteligentnym mieście, jest bezpieczne, dopuszczalne prawnie i społecznie odpowiedzialne” – powiedział Rafał Jaczyński.

Zdaniem Rafała Jaczyńskiego niepotrzebnie podchodzimy z nieufnością do pojęcia sztuczna inteligencja. „Sztuczna inteligencja jest póki co bardziej sztuczna niż inteligentna. Gdybyśmy wobec niej zastosowali ludzkie kryteria IQ, byłby to poziom 5-6–latka” – uspokaja.

Z punktu widzenia bezpieczeństwa, w inteligentnym mieście należy chronić te systemy, które analizują dane i pomagają podjąć decyzje. Ale również musimy chronić peryferyjne części układu, które stosunkowo łatwo jest przejąć, a to może poczynić duże szkody w funkcjonowaniu całego organizmu.

Rolą państwa, miasta i administratora systemu jest zbudowanie i przestrzeganie norm, określających wykorzystanie systemu zgodne z prawem i normami społecznymi.

Jedną z technologii działających w inteligentnym mieście jest choćby monitoring wizyjny – w tym rozpoznawanie twarzy. Ta technologia w niektórych miastach na świecie wykorzystywana jest do kontrolowania całych grup społecznych. Takie wykorzystanie technologii wzbudza sprzeciw ze względów etycznych.

Jednak pozytywnym przykładem wykorzystania rozpoznawania twarzy są systemy pozwalające na odnalezienie w rekordowym czasie osób zaginionych lub porwanych. Znane są przykłady, kiedy od momentu zgłoszenia do momentu identyfikacji i lokalizacji porywacza – dzięki zastosowaniu monitoringu i technik analizy obrazu – mijały jedynie dwie godziny.

Zaletą inteligentnego miasta może być także pamiętanie o ludziach i ich potrzebach, np. swobodny dostęp do sieci czy rozrywka. „Nie zapominajmy o ludziach, którzy nie mogą pójść na stadion i do muzeum. Nie wykorzystujemy w pełni technologii rozszerzonej wirtualnej rzeczywistości, dzięki której poszerza się możliwość obcowania choćby z kulturą i sztuką” – dodał przedstawiciel Huawei.

Zastrzega jednocześnie, że miasto inteligentne nie zdejmuje z nas konieczności myślenia. „W nazwie sztuczna inteligencja czai się niebezpieczeństwo nieporozumienia. To są algorytmy efektywnie przetwarzające ogromną ilość danych, które potrafią się dostosowywać i uczyć, ale one nie myślą” – powiedział ekspert.

Zapytany, czy większym problemem dla rozwoju smart cities będą technologie czy ludzie, Rafał Jaczyński odpowiada: „Oczywiście ludzie, ale po obu stronach, to znaczy i użytkownicy, i twórcy tych projektów”.

„Technologia nie ma dla nas ograniczeń. Jednak, mieszkając w tej części Europy pamiętamy wszechwidzącego Wielkiego Brata. Dlatego konstruując system zarządzania bezpieczeństwem miasta inteligentnego musimy brać pod uwagę kwestie etyczno–prawne” – dodał dyrektor regionalny Huawei ds. cyperbezpieczeństwa.

Według niego, w budowie schematu przykładowego smart city można wyszczególnić infrastrukturę, kanał łączności i chmurę.

Infrastruktura to urządzenia i czujniki kontaktujące się ze światem zewnętrznym, informujące o urządzeniu, a czasem również nim sterujące. Dane i sygnały z infrastruktury wędrują poprzez sieci i platformy komunikacyjne do chmury – miejsca, gdzie wszelkie dane z czujników i urządzeń są gromadzone i przetwarzane. Ze względu na ilość danych chmura danych jest jedynym rozwiązaniem na tanie i elastyczne przechowywanie i przetwarzanie danych.

Jaczyński porównuje czujniki i sieci do obwodowego układu nerwowego miasta. Tym samym chmura – dzięki analityce, wsparciu decyzyjności i sztucznej inteligencji – staje się mózgiem tego organizmu.

Źródło: pap

Udostępnij:

Autor: Redakcja onOZE