Koalicja Obywatelska promuje OZE i krytykuje atom

Koalicja Obywatelska proponuje Polakom odejście od węgla w ciepłownictwie w perspektywie 10 – 15 lat, a w energetyce w ciągu 20 lat. W zamian obiecuje szeroko zakrojony plan inwestycyjny w OZE i mikroinstalacje.

Energetyka rozproszona ma odpowiadać za prawie 15 procent energii produkowanej w Polsce. Ma w tym pomóc nowa, specjalna ustawa infrastrukturalna. Koalicja chce także zwiększyć rolę kogeneracji najpierw opartej na węglu, a później gazie. Odejściu od węgla ma towarzyszyć tzw. sprawiedliwa transformacja energetyczna. Nowymi priorytetami dla energetyki powinna być zdaniem polityków tego stronnictwa dywersyfikacja, digitalizacja, decentralizacja i dekoncentracja. To najważniejsze z propozycji Koalicji Obywatelskiej przed zbliżającym się jesiennymi wyborami parlamentarnymi.

Koniec węgla do 2040 roku

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna powiedział podczas forum programowego tej partii w Warszawie, że Koalicja Obywatelska planuje wyeliminować węgiel z produkcji energii elektrycznej do 2040 roku.

Polska wytwarza energię elektryczną głównie z węgla, bo aż w ok. w 76 procentach. Rządzące Prawo i Sprawiedliwość planuje ograniczyć zużycie tego paliwa do około 60 procent w 2030 roku i 30 procent do 2040 roku, głównie dzięki blokom jądrowym o mocy 6-9 GW mającym się pojawić do 2043 roku.

– Zobowiązujemy się, że do 2030 roku wyeliminujemy węgiel z ogrzewania domów, do 2035 roku z ogrzewania systemowego, a do 2040 roku z całego sektora energetycznego – powiedział Schetyna w przemówieniu podczas forum programowego KO. – Musimy oczyścić Polskę – dodał. Poza wystąpieniem programowym Grzegorza Schetyny w czasie Forum Programowego odbyły się także trzy panele dyskusyjne.

Polska na skraju kryzysu energetycznego

Panel „Czysta Energia, efektywne ciepło” poprowadził Andrzej Czerwiński, były minister skarbu, obecnie poseł Koalicji Obywatelskiej. Przekonywał, że w polskiej energetyce dochodzi do absurdów. – Świat stawia na innowacyjność, sztuczną inteligencję, czysty klimat, nowe podejście do szkoleń. Patrząc na to, to co robi Polska, widać, że idziemy pod prąd. Energetyka trwa w emisyjności, dochodzi do absurdu, gdzie spółki energetyczne budują karoserię dla pojazdu elektrycznego – wskazał. – Nakazuje się sprzedaż energii spółkom energetycznym poniżej jej wartości tylko dlatego, że mamy rok wyborczy. Stworzono fundusz, sprzedający uprawienia do emisji, dotowany z kieszeni obywateli – powiedział.

Podkreślił, że po 30 latach transformacji Polska stoi na skraju kryzysu energetycznego. – Nadal stawia się na energetykę węglową. Wsparcie dla tej branży rozwiązano poprzez rynek mocy, ale oparto go tylko na węglu – powiedział. – Trwanie przy węglu w energetyce i ciepłownictwie stanowi zagrożenie dla zdrowia – ostrzegł.

Z kolei Zdzisław Gawlik prowadzący drugi panel „Energetyka – pogodzić czarne z zielonym” powiedział, że energetyka zmieniła się w ostatnich 4 latach intensywniej niż w ostatnich 50-ciu. Spada koszt technologii OZE i rośnie efektywność energetyczna. Polska energetyka znajduje się w kryzysie, a prezentacja polskiej polityki energetycznej jest odkładana w czasie. – Można przypuszczać, że tej strategii do końca tej kadencji nie będzie. Jednocześnie mamy chocholi taniec wokół cen energii. Z tego co się dowiadujemy, firmy już teraz dostają propozycje zawarcia umów na zakup energii elektrycznej w 2020 roku po cenie wyższej o 70 procent. Jednocześnie prezes URE kieruje do prokuratury wnioski o podejrzenie popełnienia przestępstwa polegającego na manipulacji na hurtowym rynku energii – powiedział Zdzisław Gawlik.

Podkreślił, że polska energetyka opiera się w ponad 50 procentach na elektrowniach, które mają ponad 35 lat. – Około 70 procent elektrowni węglowych będzie wyłączonych przez normy emisyjne – powiedział Zdzisław Gawlik. Dodał, że kapitalizacja spółek energetycznych spadła w ciągu 4 lat o 70 procent. – jednocześnie spada wydobycie węgla, a rośnie import tego z Rosji – przestrzegł.

Prowadzący trzeci panel dyskusyjny „Tani prąd – Czyste Powietrze” Włodzimierz Karpiński, były minister skarbu, powiedział, że patrząc na energetykę należy zadać sobie kilka pytań. Czy bezpieczeństwo energetyczne kraju przez ostatnie 4 lata jest mniejsze czy większe? Czy polityka inwestycyjna w sektorze nakierowana jest na trend „historyczny” czy innowacyjny? Czy administracyjne ingerowanie w rynek to realne wsparcie dla przedsiębiorców energetycznych i odbiorców, czy jednak odłożone w czasie kłopoty gospodarki i odbiorców? – pytał. Dalej podkreślał, że Polska zwiększa import węgla, a także import energii elektrycznej. – Miesiąc temu w szczycie importowaliśmy nawet 3 GW energii. Z jednej strony importujemy co raz więcej węgla ze wschodu, a z zachodu i północy importujemy energię. Ten trend osłabia nasze bezpieczeństwo energetyczne.

Energetyka indywidualna

– Polacy powinni brać czynny udział w budowie energetyki indywidualnej, rozproszonej. Polityka energetyczna obecnego rządu stoi w sprzeczności z wyzwaniami z jakimi zmaga się świat i z celami jakie chcą realizować globalne koncerny energetyczne. Nowymi priorytetami dla energetyki powinna być dywersyfikacja, digitalizacja, decentralizacja i dekoncentracja – powiedział Andrzej Czerwiński.

Propozycja PO – KO dotyczy – jak powiedział Czerwiński – inwestycji w energetykę rozproszoną. – Chcemy uzyskać do 15 GW mocy i 14 procent udziału energetyki rozproszonej przy produkcji energii w Polsce, a także dać impuls dla rozwoju zielonego przemysłu. To państwo powinno pokryć koszty instalacji na własne potrzeby. Należy także wprowadzić niższe taryfy przesyłowe dla uczestników rynków lokalnych – wskazał poseł PO.

Zaproponował rozwój kogeneracji, jako elastycznego źródła taniego ciepła zamiast nowych mocy w elektrowniach węglowych. To 7 GW nowych mocy w systemie dzięki kogeneracji i 50 TWh z instalacji kogeneracyjnych, dodał. – Postawmy na elastyczność systemu, budowę lokalnych rynków dostaw, magazyny energii, lokalne rynki elastyczności i OZE oraz klastry – przekonywał.

Podkreślił, że koncerny energetyczne mają wypełniać zadania publiczne, a nie realizować zamówienia partyjne – Tymczasem słyszymy o 60 tysiącach partyjnych działaczy zatrudnionych w spółkach. Należy odbudować wartość koncernów energetycznych. Ile są dzisiaj warte, wystarczy spojrzeć na notowania giełdowe – mówił Czerwiński.

Czytaj więcej na: biznesalert.pl

Udostępnij:

Autor: Redakcja onOZE