Realny zasięg elektryków zimą. Norwedzy postanowili to sprawdzić

Pytanie to zadała Norweska Federacja Samochodowa (NAF), która postanowiła przeprowadzić poważny test porównawczy dwudziestu samochodów elektrycznych oferowanych w norweskich salonach sprzedaży w styczniu 2020 r.

Test został przeprowadzony przy właściwej norweskiej pogodzie, głównie śniegu, w temperaturach od +3°C do -6°C.

Realny zasięg elektryków zimą. Jak wyglądała trasa?

Trasa testowa rozpoczęła się w Oslo, a zakończyła w Hafjell. Gdyby samochody elektryczne jechały najkrótszą możliwą trasą, do celu podróży byłyby około 200 kilometrów. Jednak do testu wybrano trasę o długości 482 km, która miała przetestować samochody w szerszym zakresie warunków i je całkowicie rozładować.

Za kierownicą siedzieli przeciętni kierowcy, którzy mieli za zadanie prowadzić normalną drogę i przestrzegać ograniczeń prędkości. Wszystkie samochody zostały przełączone w tryb ekonomiczny, ogrzewanie ustawiono na 21°C, a ogrzewanie siedzenia ustawiono na najniższą moc.

Na trasie odbyła się przejażdżka przez miasto, wzdłuż dzielnic, a także przez autostrady. Przez większość czasu prędkość wahała się od 60 km/h do 110 km/h. Test obejmował również ładowanie od około 10% do 80% pojemności akumulatora w temperaturze -2°C. Jednak każdy samochód był prowadzony przez co najmniej dwie godziny, zanim akumulatory zdążyły się rozgrzać.

Realny zasięg elektryków zimą. Wyniki testu

Pewnie nie jest żadnym zaskoczeniem, że badanie wykazało różnice między deklarowanym zakresem według WLTP a faktycznie zmierzonym zakresem. Średnia wartość wynosiła około 18,5% różnicy między wartością WLTP a rzeczywistością. Kto był najlepszy?

Na szczycie tabeli znalazł się elektryczny Hyundai Kona, który był w stanie pokonać 404,5 km w porównaniu ze zgłoszonym zasięgiem 449 km (różnica 9,91%). Z drugiej strony znalazł się Opel Ampera-e, znany także jako Chevy Bolt. Zamiast obiecanego zasięgu 423 km udało się pokonać tylko 296,9 km, co oznaczało różnicę 29,8%.

Wygrana Audi e-tron 55 quattro w kategorii szybkości ładowania była łatwa do przewidzienia. Samochód czterech pierścieni z mniej niż 10% do 80% pojemności baterii naładował się w zaledwie 27 minut. Tesla Model 3 ładował się przez 35 minut. W połączeniu z niskim zużyciem baterii Model 3 to samochód elektryczny, który wygrywa w kategorii auta, który w najkrótszym czasie pozwoli pokonać większe odległości.

Opel Ampera-e i Renault Zoe znalazły się natomiast na dole tabeli. Oba modele mają stosunkowo duże akumulatory, ale jednocześnie obsługują ładowanie tylko około 50 kW. W przypadku Renault Zoe podczas testu zmierzono jednak zaledwie 40 kW.

Dodatkowe odkrycia z testu

Ponadto test pomógł obalić jeden mit, który może przestraszyć właścicieli samochodów elektrycznych w miesiącach zimowych. Jeśli w samochodzie zacznie się wyczerpywać bateria, na pewno się on nie zatrzyma. Kierowca otrzymuje serię ostrzeżeń z maszyny, a następnie samochód wyłącza urządzenia komfortowe (takie jak ogrzewanie) i ogranicza maksymalną prędkość.

Przyjemnym odkryciem był fakt, że nawet przy rozładowanym samochodzie elektrycznym podróż może się nie skończyć. Jeśli samochód jest zaparkowany z rozładowanym akumulatorem, po około 30 minutach albo godzinie (w zależności od modelu) można było ponownie uruchomić pojazd i przejechać kilka kilometrów. Pytanie brzmi jednak, jak bardzo to zachowanie wpłynie na żywotność baterii.

Realny zasięg elektryków zimą. Norwedzy postanowili to sprawdzić

Pytanie to zadała Norweska Federacja Samochodowa (NAF), która postanowiła przeprowadzić poważny test porównawczy dwudziestu samochodów elektrycznych oferowanych w norweskich salonach sprzedaży w styczniu 2020 r.

Test został przeprowadzony przy właściwej norweskiej pogodzie, głównie śniegu, w temperaturach od +3°C do -6°C.

Realny zasięg elektryków zimą. Jak wyglądała trasa?

Trasa testowa rozpoczęła się w Oslo, a zakończyła w Hafjell. Gdyby samochody elektryczne jechały najkrótszą możliwą trasą, do celu podróży byłyby około 200 kilometrów. Jednak do testu wybrano trasę o długości 482 km, która miała przetestować samochody w szerszym zakresie warunków i je całkowicie rozładować.

Za kierownicą siedzieli przeciętni kierowcy, którzy mieli za zadanie prowadzić normalną drogę i przestrzegać ograniczeń prędkości. Wszystkie samochody zostały przełączone w tryb ekonomiczny, ogrzewanie ustawiono na 21°C, a ogrzewanie siedzenia ustawiono na najniższą moc.

Na trasie odbyła się przejażdżka przez miasto, wzdłuż dzielnic, a także przez autostrady. Przez większość czasu prędkość wahała się od 60 km/h do 110 km/h. Test obejmował również ładowanie od około 10% do 80% pojemności akumulatora w temperaturze -2°C. Jednak każdy samochód był prowadzony przez co najmniej dwie godziny, zanim akumulatory zdążyły się rozgrzać.

Realny zasięg elektryków zimą. Wyniki testu

Pewnie nie jest żadnym zaskoczeniem, że badanie wykazało różnice między deklarowanym zakresem według WLTP a faktycznie zmierzonym zakresem. Średnia wartość wynosiła około 18,5% różnicy między wartością WLTP a rzeczywistością. Kto był najlepszy?

Na szczycie tabeli znalazł się elektryczny Hyundai Kona, który był w stanie pokonać 404,5 km w porównaniu ze zgłoszonym zasięgiem 449 km (różnica 9,91%). Z drugiej strony znalazł się Opel Ampera-e, znany także jako Chevy Bolt. Zamiast obiecanego zasięgu 423 km udało się pokonać tylko 296,9 km, co oznaczało różnicę 29,8%.

Wygrana Audi e-tron 55 quattro w kategorii szybkości ładowania była łatwa do przewidzienia. Samochód czterech pierścieni z mniej niż 10% do 80% pojemności baterii naładował się w zaledwie 27 minut. Tesla Model 3 ładował się przez 35 minut. W połączeniu z niskim zużyciem baterii Model 3 to samochód elektryczny, który wygrywa w kategorii auta, który w najkrótszym czasie pozwoli pokonać większe odległości.

Opel Ampera-e i Renault Zoe znalazły się natomiast na dole tabeli. Oba modele mają stosunkowo duże akumulatory, ale jednocześnie obsługują ładowanie tylko około 50 kW. W przypadku Renault Zoe podczas testu zmierzono jednak zaledwie 40 kW.

Dodatkowe odkrycia z testu

Ponadto test pomógł obalić jeden mit, który może przestraszyć właścicieli samochodów elektrycznych w miesiącach zimowych. Jeśli w samochodzie zacznie się wyczerpywać bateria, na pewno się on nie zatrzyma. Kierowca otrzymuje serię ostrzeżeń z maszyny, a następnie samochód wyłącza urządzenia komfortowe (takie jak ogrzewanie) i ogranicza maksymalną prędkość.

Przyjemnym odkryciem był fakt, że nawet przy rozładowanym samochodzie elektrycznym podróż może się nie skończyć. Jeśli samochód jest zaparkowany z rozładowanym akumulatorem, po około 30 minutach albo godzinie (w zależności od modelu) można było ponownie uruchomić pojazd i przejechać kilka kilometrów. Pytanie brzmi jednak, jak bardzo to zachowanie wpłynie na żywotność baterii.

Zobaczcie video z tego niesamowitego testu oraz jego całościowe wyniki.

 

Test realnego zasięgu samochodów elektrycznych – wyniki
Zasięg wg WLTP (w km)Realny zasięg z testu (w km)
Tesla Model S610470
Tesla Model 3560404
Tesla Model X507420
Kia e-Niro455360
Kia e-Soul452352
Hyundai Kona449405
Jaguar I-pace436334
Opel Ampera-e423297
Mercedes-Benz EQC404307
Audi e-tron 55 quattro398341
Nissan Leaf 62 kWh385299
Renault Zoe380316
Hyundai Ioniq311279
BMW i3 120Ah310246
Audi e-tron 50 quattro299259
Nissan Leaf 40 kWh270209
Seat Mii Electric258227
Skoda Citigo-e iV258220
Volkswagen e-up!251226
Volkswagen e-Golf222198

Źródło: motohigh.pl

Udostępnij:

Autor: Redakcja onOZE